Czy raportowanie ESG zmieni podejście do wellbeingu?

Wdrażanie w państwach UE dyrektyw dotyczących raportowania niefinansowego (w tym dyrektywy CSRD) oraz standardu społecznego ESRS sprawia, że litera „S” (Social) w skrócie ESG nabiera większego znaczenia. Nowe regulacje wymagają od europejskich firm transparentnego raportowania tego, jak realnie dbają o swoich pracowników.

Podejście to całkowicie zmienia zasady gry. Wellbeing metrics (czyli wskaźniki dobrostanu) to już nie jest liczba rozdanych karnetów sportowych czy zorganizowanych dni pizzy. A twarde dane.

Wellbeing według tego, co czytamy w standardach CSRD i ESRS jest całościowym obrazem warunków pracy. I obejmuje:

  • bezpieczeństwo pracy,
  • sprawiedliwość i równe traktowanie,
  • poczucie przynależności oraz bezpieczeństwo psychologiczne,
  • zdrowie fizyczne i psychiczne,
  • czas pracy i równowagę między życiem zawodowym a prywatnym.

Jak nowe podejście do wellbeing metrics wpłynie na firmy?

Dzięki nowym standardom mierzenia i raportowania warunków pracy w organizacjach wellbeing staje się całościowym obrazem warunków pracy. Wymusza to na zarządach przejście od deklaracji do realnych działań. Czyli do welldoingu.

Systemowe raportowanie uniemożliwia bowiem traktowanie dobrostanu jako powierzchownego pakietu benefitów, stanowiąc najsilniejszą obecnie barierę przed zjawiskiem tzw. fałszywej troski. Organizacje, które nie zadbają o fundamentalne warunki pracy, szybko obnażą swoje braki w corocznych raportach, co wpłynie nie tylko na ich wizerunek jako pracodawcy, ale też na zaufanie inwestorów.

Nowe podejście do mierzenia wellbeingu w firmach zakłada, że:

– opieramy się na twardych danych, a nie na deklaracjach. Zamiast chwalić się samymi inicjatywami czy benefitami, organizacje muszą przedstawiać wymierne statystyki. Kluczowe stają się konkretne liczby obrazujące m.in. poziom absencji, wskaźniki rotacji kadr, częstotliwość wypadków czy faktyczne wyniki ankiet pracowniczych.

– kondycja psychofizyczna załogi to istotny czynnik ryzyka. Dobrostan staje się obszarem o realnym wpływie na wydajność i bezpieczeństwo pracy. Zaniedbania na tym polu mogą skutkować poważnymi konsekwencjami społecznymi, takimi jak powszechne wypalenie zawodowe czy nadmierne obciążenie obowiązkami.

– dobrostan jest nierozerwalnie związany z równym traktowaniem. Nie da się budować zdrowego środowiska pracy bez inkluzywności. Wszelkie przejawy dyskryminacji, luki w wynagrodzeniach czy faworyzowanie w dostępie do przywilejów to czynniki, które drastycznie obniżają satysfakcję z pracy, napędzając tym samym frustrację i chęć odejścia z firmy.

– gromadzone informacje mają napędzać realne zmiany w zarządzaniu. Raportowanie nie jest sztuką dla sztuki. Pozyskane wskaźniki stanowią narzędzie dla kadry kierowniczej, pomagając diagnozować głębsze błędy w strukturze organizacji, ustalać najważniejsze cele naprawcze i na bieżąco weryfikować, czy wprowadzane strategie przynoszą oczekiwane rezultaty.

To wszystko ma sprawić, że w firmach realnie poprawi się jakość pracy, powstanie prawdziwie inkluzywna kultura organizacyjna, a biznes zyska długoterminową odporność.

Tekst powstał na podstawie artykułu Natalii Gałażyn, Prezeski DEI Team, opublikowanego na łamach strony ESG Institute – „Nowe podejście do wellbeing metrics w raportowaniu ESG”.