Dlaczego różnorodność budzi lęk? Psychologiczne korzenie oporu

Dyspozycja autorytarna wg Karen Stenner

Teza, że nadmierna różnorodność (lub „nadmierna odmienność”, ang. excessive difference) aktywuje u niektórych osób dyspozycję autorytarną, jest centralnym elementem teorii wypracowanej przez psycholożkę polityczną Karen Stenner.

Główne założenia jej koncepcji, przedstawionej w książce The Authoritarian Dynamic (2005), to:

  • Predyspozycja autorytarna.

Stenner twierdzi, że około jedna trzecia populacji ma wrodzoną, względnie stałą psychologiczną predyspozycję do preferowania „jedności i jednolitości” (ang. oneness and sameness) nad różnorodnością i wolnością jednostki.

  • Dynamizm mechanizmu stojącego za predyspozycją autorytarną.

Ta autorytarna postawa nie jest stale aktywna. Ujawnia się i nasila w warunkach postrzeganego zagrożenia. Do warunków tych zalicza się właśnie nadmierną różnorodność (rasową, etniczną, polityczną, moralną) oraz poczucie braku zgody w społeczeństwie, chaosu i utraty zaufania do instytucji.

  • Reakcja.

W obliczu takiego zagrożenia osoby z predyspozycjami autorytarnymi zaczynają domagać się silnej władzy, posłuszeństwa i konformizmu, stając się bardziej nietolerancyjne.

A zatem, zgodnie z teorią Karen Stenner, to nie sama różnorodność jako taka, ale percepcja jej nadmiaru lub chaosu z nią związanego w danym środowisku, uruchamia u osób o pewnych cechach osobowościowych silną psychologiczną potrzebę porządku, przewidywalności, jedności i autorytarnej kontroli. Różnorodność jest dla nich sygnałem nieuporządkowania. Gdy zmiany zachodzą zbyt szybko, a normy społeczne ulegają rozmyciu, dyspozycja się aktywuje, a ich reakcją jest nietolerancja, dążenie do jednolitości i poparcie dla silnych liderów, którzy obiecują przywrócenie „starego porządku”. To tłumaczy, dlaczego polityka anty-DEI trafia na tak podatny grunt – jest odpowiedzią na lęk przed niepewnością.

Perspektywa ewolucyjna

Psychologia ewolucyjna dokłada do tego kolejną cegiełkę. Przez tysiące lat nasi przodkowie przetrwali dzięki lojalności wobec „swoich” (in-group) i nieufności wobec „obcych” (out-group). Mamy wbudowany biologiczny mechanizm, który każe nam preferować podobieństwo.

Współczesne DEI wymaga od nas działania wbrew tym pierwotnym instynktom – wymaga wysiłku poznawczego, by dostrzec wartość w kimś, kto myśli i wygląda inaczej.

Paradoks Google

Warto tu wspomnieć o Google. Firma ta, dzięki słynnemu wewnętrznemu badaniu (Project Aristotle) udowodniła światu, że bezpieczeństwo psychologiczne pracowników jest kluczem do ich efektywności. Dziś jednak, w obliczu masowych zwolnień, które przetoczyły się przez firmę w ostatnich latach, nawet tamtejsza kultura organizacyjna przechodzi kryzys. To przestroga: budowanie środowiska otwartego na różnorodność to nie jednorazowy projekt, ale ciągła praca nad poczuciem bezpieczeństwa, które łatwo zburzyć.