WISDOMLETTER EXTRA: Kwadrant Ofmana, czyli dlaczego niektórzy ludzie nas drażnią

Większość z nas świetnie radzi sobie z wyłapywaniem błędów. Dziecko wracające ze szkoły mówi „zrobiłem tylko dwa błędy”, a nie: „miałem dwadzieścia osiem dobrych odpowiedzi”. W pracy i w domu właściwie od zawsze jesteśmy oceniani głównie po tym, co poszło nie tak. Trudniej przychodzi nam zauważanie tego, w czym jesteśmy naprawdę dobrzy z natury, i jeszcze trudniej zrozumienie, dlaczego pewne osoby doprowadzają nas do białej gorączki. Model Core Quadrant, stworzony przez holenderskiego konsultanta Daniela Ofmana, daje na oba te pytania zaskakująco prostą odpowiedź. Na tyle prostą, że jego twórca sam nazywa ją „podejrzanie prostą” – wyjaśnić go można w dziesięć minut, a korzystać z niego przez resztę życia.

Cztery pola, które mówią, kim jesteśmy

Punktem wyjścia są cechy rdzenne – wrodzone atrybuty, z którymi przychodzimy na świat. To nie to samo co umiejętności, których się uczymy. Cecha rdzenna jest stała, nie da się jej włączać i wyłączać na życzenie, można ją najwyżej ukrywać. Co ciekawe, sami często jej nie dostrzegamy, bo wydaje nam się oczywista. Jeśli o jakiejś swojej zdolności myślisz „przecież każdy by tak potrafił”, to prawdopodobnie patrzysz właśnie na swoją cechę rdzenną. Funkcjonowanie wbrew niej – udawanie kogoś, kim nie jesteśmy – bywa jedną z cichych przyczyn wypalenia i utraty satysfakcji z pracy.

Każda cecha rdzenna ma jednak swój cień. Ofman buduje wokół niej kwadrant z czterech powiązanych pól:

  • Cecha rdzenna – nasz wrodzony potencjał, np. determinacja.
  • Pułapka – ta sama cecha w nadmiarze, czyli „za wiele dobrego”. Determinacja zamienia się wtedy w nachalność, uczynność w narzucanie się innym, elastyczność w niestałość. To nie przeciwieństwo cechy, lecz jej wypaczona, przesadzona wersja.
  • Wyzwanie – pozytywne przeciwieństwo pułapki, czyli cecha, której musimy się douczyć, żeby zachować równowagę. Dla determinacji będzie to cierpliwość.
  • Alergia – nadmiar naszego wyzwania u kogoś innego. Człowiek zdecydowany ma alergię na bierność.

Cały sens polega na myśleniu w kategoriach „i–i”, a nie „albo–albo”. Nie chodzi o to, żeby osłabiać determinację, tylko żeby równoważyć ją cierpliwością. Można być jednocześnie zdecydowanym i cierpliwym – i właśnie wtedy maleje ryzyko wpadnięcia w pułapkę.

Pułapka to nie najgroźniejszy wróg

Tu pojawia się najważniejsze odkrycie modelu, które zwykle robi na ludziach największe wrażenie. Wbrew intuicji to nie własna pułapka jest naszym głównym problemem. Najbardziej bezbronni jesteśmy wobec alergii – czyli wobec ludzi, którzy reprezentują w nadmiarze to, co dla nas jest wyzwaniem.

Mechanizm jest prosty. Osoba z poczuciem humoru wpada w pułapkę nadmiernej beztroski najczęściej wtedy, gdy zetknie się z czyimś ponuractwem, którego nie znosi. Człowiek odważny zaczyna działać brawurowo, gdy zderzy się z czyimś tchórzostwem. To kontakt z alergią spycha nas w pułapkę, odbiera skuteczność i obnaża nasze słabe punkty. Im silniej kogoś negatywnie oceniamy, tym bardziej sami stajemy się bezbronni. Jak ujmuje to Ofman: osłabiają nas nasze własne opinie.

Jak rozpoznać własny kwadrant

Jeśli nie wiesz, jaka jest twoja cecha rdzenna, model podpowiada sprytny skrót. Zastanów się, o co najczęściej oskarżają cię inni – kiedy słyszysz „no nie bądź taki”. To wskazuje na twoją pułapkę. Potem zadaj sobie pytanie, jaka pozytywna cecha w nadmiarze mogłaby wywoływać taką reakcję. To z dużym prawdopodobieństwem jedna z twoich cech rdzennych.

Działa to też w drugą stronę i bywa pouczające. Pomyśl o osobie, która regularnie wyprowadza cię z równowagi. Z dużą szansą reprezentuje ona w nadmiarze dokładnie tę cechę, której tobie samemu najbardziej brakuje – czyli twoje wyzwanie.

Dobrze ilustruje to osobiste wyznanie Jacka Santorskiego. Jego cechą rdzenną jest racjonalność (szczególnie w podejściu do duchowości), pułapką – chłodny racjonalizm i zamknięcie na przeżycie, wyzwaniem – zaakceptowanie miejsca emocji, a alergią – duchowa egzaltacja u innych. Przez lata irytowały go osoby przejawiające „dewocyjne” zaangażowanie w praktyki duchowe, aż uświadomił sobie, że ta sama skłonność tkwi również w nim – tylko sobie na nią nie pozwalał. Praca z modelem pozwoliła mu przyjmować takie osoby ze zrozumieniem, zamiast je potępiać.

Od irytacji do podziwu

I tu dochodzimy do najbardziej zaskakującego wniosku. Skoro alergia to nadmiar naszego wyzwania, to najwięcej możemy nauczyć się właśnie od ludzi, którzy nas najbardziej drażnią. Mają oni w nadmiarze to, czego nam brakuje. Co więcej, alergia ma swoją zaletę – uwrażliwia nas na otoczenie. Jeśli nie znosisz czyjegoś fantazjowania (twoja alergia), będziesz pierwszą osobą, która je wychwyci. Pytanie tylko, czy jako osoba twardo stąpająca po ziemi zareagujesz na to cynizmem (twoją pułapką), czy konstruktywnym realizmem (twoją cechą rdzenną).

Ten sam mechanizm działa również w przeciwnym kierunku. Pozytywne przeciwieństwo przyciąga. Czasem to przyciąganie zamienia się w podziw, a niekiedy bywa tak silne, że staje się zauroczeniem. Widzimy w drugiej osobie to, na co sami nie potrafimy się zdobyć, i właśnie ta cecha okazuje się dla nas nieodparta. Ta sama logika, która każe nam kogoś nie trawić, potrafi też sprawić, że zakochujemy się po uszy.

Do czego jest to przydatne liderowi i zespołowi?

Dla osób zarządzających model ma bardzo praktyczne zastosowanie. Po pierwsze, w przygotowaniu do trudnej rozmowy warto sprawdzić, czy zachowanie drugiej strony, które chcemy poruszyć, nie nosi znamion naszej własnej alergii. Jeśli tak, ryzykujemy błąd atrybucji – przypiszemy rozmówcy intencje, których nie ma, i wejdziemy w konflikt zamiast w konstruktywną konfrontację.

Po drugie, świadomość, że pułapka i cecha rdzenna to dwie strony tego samego medalu, zmienia sposób oceniania ludzi. Profile kompetencyjne, które premiują wyłącznie jeden „najlepszy sposób” działania, potrafią odsiać osoby o odmiennych, ale równie wartościowych cechach rdzennych, bo nie mieszczą się one w wąskiej definicji. Tymczasem najbardziej skuteczni jesteśmy wtedy, gdy pracujemy w zgodzie z własnymi cechami rdzennymi, a nie naśladując cudze. Analiza kwadrantów członków zespołu pomaga zrozumieć wzajemne tarcia i wzmocnić współpracę – bo to, co u kolegi wydaje się wadą, często jest po prostu nadmiarem cechy, której nam samym brakuje.

Tekst powstał na podstawie książki Daniela Ofmana „Kim jestem? Poznaj swoje cechy rdzenne” (MT Biznes, 2021), artykułu Macieja Wiśniewskiego „Kwadrant Ofmana i dlaczego mamy alergię na niektórych ludzi?” (pierwotnie opublikowanego w „Personel Plus”, luty 2022) oraz materiału „Alergie – model Core Quadrant Daniela Ofmana w praktyce” wraz z refleksją Jacka Santorskiego, dostępnego na stronie Values.pl.